Moje aparaty

Kiedyś używałem analogowe małoobrazkowe Fedy i Zorki. A także średnioformatową dwuobiektywową lustrzankę Start 66. Obecnie robię zdjęcia nie najnowszym Sony Alpha A550 (z minoltowskim mocowaniem obiektywów) lub bezlusterkowcem Lumiksem GF6. Zapraszam do odwiedzenia mojego małego muzeum starych aparatów. Zacytuję tylko fragment książki znanego fotografa.

„Wielu adeptów fotografii żywi przekonanie, że w wyniku użycia lepszego i droższego aparatu otrzymuje się lepsze zdjęcia, wywierające silniejsze wrażenie. ‚Gdybym tylko miał Leicę…’ -mówią, a także: ‚Nic dziwnego, że to zdjęcie jest takie dobre – było przecież robione Linhofem’. Takie poglądy może wyrażać tylko ktoś nie znający faktów. Jakkolwiek prawda, że Leicami i Linhofami wykonano wiele dobrych zdjęć, prawdą jest również, że zdjęcia te nie dlatego są dobre, że zrobiono je dobrymi aparatami, lecz dlatego, że ich autorami byli dobrzy fotograficy. Mniej więcej w 99 przypadkach na 100 można byłoby wykonać te zdjęcia takim czy innym aparatem tego samego typu, kosztującym o połowę mniej albo jeszcze tańszym.” […]”Aparat sam w sobie nie jest ‚twórczy’. W natchnionych rękach jest jednak środkiem twórczej woli wyrazu. ‚Aparaty, które zdobywają nagrody’ i ‚aparaty, które wszystko potrafią’ istnieją tylko w języku reklamy. To fotograficy zdobywają nagrody! Zdjęcia pełne wyrazu można wykonywać aparatami dowolnego rodzaju i formatu.

Andreas Feininger.
„NAUKA O FOTOGRAFII” (WAiF Warszawa 1987).


aparat-seagull

Moje proste w obsłudze aparaty…

Od początku swojej nieustającej przygody z fotografią, zdjęcia robiłem prostymi w obsłudze aparatami. Fotografowałem radziecką Smieną, Zorką 4, Fedami 5 i 5C, Zenitem TTL, Exą 1B, Prakticą VLC i PLC. Sporadycznie używałem mieszkowej Ercony (format klatki 6×9). Były jeszcze Minolty SR 7 i SRT 100 z kompletem obiektywów. Trzymałem również w ręku chińską lustrzankę dwuobiektywową – Seagull. Nieraz zabierałem ze sobą w góry „głuptaka” – Minoltę 300 si, której automatyka pozwalała na skupieniu się tylko na temacie zdjęcia. Z biegiem czasu musiałem przekonać się do fotografii cyfrowej. Pierwszą moją cyfrówką był Canon Power Shot A80. Jeszcze nie tak dawno temu fotografowałem analogową Minoltą Dynax 5, nieco później Sony Alpha A100 (z minoltowskim mocowaniem obiektywu). Obecnie używam zamiennie lustrzankę Sony Alpha A550 oraz bezlusterkowca Lumix GF6.

Ulubiona Zorka…

Swego czasu nosiłem ją i woziłem wszędzie. Mały, zgrabny, całkowicie metalowy aparacik z twardym spustem. Zawsze jakoś trafiałem na udany egzemplarz… Parametry trzeba było ustawić ręcznie. Przesłona – przy pomocy specjalnego pierścienia, czas – małym, dość niewygodnym pokrętłem; koniecznie przy napiętej migawce… Nastawienie odległości – zgranie, dokładne nałożenie się dwóch obrazów… Jakież to było ciekawe! Stanowczo twierdzę, że aparaty te, jak i wiele im współczesnych miało swoją duszę. Trochę mi szkoda, że w dobie nowoczesnych cyfrówek musiały pójść na półkę do szafy…


Zorkij

Zorkij – małoobrazkowy (24×36) aparat fotograficzny produkcji ZSRR, z celownikiem lunetkowym. Wyprodukowano wiele stale udoskonalanych modeli tego aparatu, np.: Zorkij S z obiektywem wsuwanym (podobnie jak w dawnych Leicach), Industar 50 1:3,5/50 mm, migawka szczelinowa 1/25-1/500 s i B, celownik lunetkowy ze sprzężonym dalmierzem, ładowany od dołu; Zorkij 2S – dodatkowo wbudowany samowyzwalacz oraz obiektyw o sztywnym tubusie (nie wysuwany); Zorkij 3S z obiektywem sztywnym, Jupiter 8 – 1:1/50 mm, synchronizacja do lamp błyskowych, dalmierz w jednym okienku z celownikiem, ładowany od tyłu (zdejmowana ścianka); Zorkij 4 – jak wyżej oraz wbudowany samowyzwalacz; Zorkij 5 nowy kształt, obiektyw wsuwany, jak w modelu S, ładowany od dołu; Zorkij 6 – jak model 5, z tym że obiektyw sztywny (nie wysuwany), Industar 50 – 1:3,5/50 mm, ma wbudowany samowyzwalacz, tylna ścianka zdejmowana; Zorkij 10, Zorkij 11, Zorkij 12 – zupełnie inny kształt, są aparatami automatycznymi z wbudowanym światłomierzem selenowym. Obiektywy wymienne w dwu wersjach (wsuwanej i sztywnej): Jupiter 9 – 1:2/85 mm, Jupiter 11 – 1:4/135 mm, Jupiter 3 – 1:1,5/50 mm (ostatni tylko w wersji sztywnej)”.

Henryk Latoś. Cytat z jego książki pt.: „1000 SŁÓW O FOTOGRAFII” (WMON Warszawa 1982)


Od analogowego do cyfrowego…




ABC w internecie…

Polskie Aparaty Fotograficzne
Moje Małe Foto-Muzeum


Animowana historia aparatów – video


Autor: Portero Delantero / Barcelona


Portale fotograficzne

Fotopolis
Dziennik o fotografii.

Fotokurier
Portal i czasopismo

Fotoferia
Internetowa galeria fotograficzna i forum dyskusyjnego o charakterze edukacyjnym.