Pojechałem tam w dniu 6.10.2015, jak zwykle rowerem. Trasa: Jelenia Góra – Świerzawa – Złotoryja – Proboszczów – Rząśnik – Janówek – Czernica – Jelenia Góra (87 km). A więc po raz kolejny pokonałem Przełęcz Widok. Stamtąd wspaniały zjazd z Grzbietu Południowego do Świerzawy (przez Janochów). Szosa przecinająca Góry Kaczawskie jest niezwykle piękna i widokowa. Kręci się po zboczach gór. A w Świerzawie natrafia na Dolinę Kaczawy, którą dojeżdża się do złotego miasta. Po drodze napotykamy jeszcze słynne Organy Wielisławskie (odsłonięcie porfirów na zboczu góry Wielisławka (375 m n.p.m.) niedaleko Świerzawy). Dużą atrakcją Złotoryi jest Muzeum Złota oraz sztolnia kopalni złota Aurelia, dziedzictwo średniowiecznych tradycji górnictwa złota.

Każdego roku odbywają się w tutaj Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w Płukaniu Złota. Ciekawostką jest pochodzenie złota w Kaczawie. Otóż pierwotnie obecną doliną Kaczawy płynął znacznie większy Bóbr zaś Kaczawa stanowiła jego niewielki dopływ. To tłumaczy niewspółmierną do rzeki wielkość doliny, znaczną ilość osadzonych w niej żwirów i przede wszystkim fakt, że w żwirach tych znajdowane są otoczaki skał z Karkonoszy. Dla późniejszej historii regionu decydujący był fakt, że pra-Bóbr niósł ze sobą także łuseczki złota z granitu karkonoskiego, które jako ciężkie łatwo osadzały się tam, gdzie nurt rzeki słabł (źródło: Wikipedia – zobacz więcej).

Miasto jest prześliczne. Położone jest na Pogórzu Kaczawskim. Swoją nazwę wzięło od wydobywanego tu złota. Leży na malowniczym skalistym wzniesieniu ponad Doliną Kaczawy. Prawa miejskie osadzie nadał w roku 1211 książę Henryk I Brodaty (stało się to na zamku w sąsiedniej Rokitnicy), osadzając tu niemieckich kolonistów. Jest to najstarsza udokumentowana lokacja na ziemiach polskich na prawie magdeburskim, co pod względem prawnym czyni Złotoryję najstarszym miastem Polski  (źródło: Wikipedia).

Wracałem przez miejscowość Proboszczów, położoną u stóp Ostrzycy (stożka powulkanicznego).  A dalej przez Rząśnik; wspiąłem się na przełęcz Rząśnicką i przez Janówek zjechałem do Czernicy.  Skąd przez Jeżów Sudecki do Jeleniej Góry. Obrazek wyróżniający: autoportret rowerowy – autor a w tle Ostrzyca, „śląska fujiyama”.

Więcej:

Film 1 – Piękne Góry Kaczawskie
Film 2 – Przełęcz Widok

Podziel się
Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on Tumblr0