Zebrałem się w sobie i wykonałem kolejną serię zdjęć Jeleniej Góry. Jak by nie powiedzieć, fotografuję swoje miasto stanowczo za rzadko.
I to nie dlatego, że jest brzydkie, niefotogeniczne. Wręcz przeciwnie; uważam je za jedno z najpiękniejszych miast w Polsce. Jednak w ostatnich latach jest systematycznie szpecone wielkoformatowymi banerami z zaskakującą kakofonią kolorów, jak również szyldami, szyldzikami, które być może przyciągają uwagę przechodniów, ale z estetyką mają niewiele wspólnego. Zasłaniają nasze śliczne kamienice, ukrywają często już odnowione elewacje. O jarmarcznych budkach, ustawianych na deptakach już nie wspomnę. Trochę wzorując się na autorach przedwojennych pocztówek, którzy usiłowali za wszelką ceną ukazać Hirschberg od najlepszej strony, wychodzę na ulice i fotografuję tę Perłę Karkonoszy.

Z zamiłowaniem, z pasją, miłością do rodzinnego miasta. I „dokonuję cudów”, aby jakaś reklama z numerem telefonu czy logo firmy nie wpakowała się w kadr mojego bezlusterkowca. Nie mam aspiracji artystycznych w tym przypadku. Chcę pokazać ładne domy, ulice, zieleń. Dlatego nie pokazuję brzydoty (z całą świadomością, że mój dokument jest niekompletny). Za co Was przepraszam ;). W poniższym zbiorze znajdują między innymi się budynki, które od lat opierają się umieszczaniu nachalnych reklam. Niezawodne są w tej materii są: Teatr im. Cypriana Kamila Norwida, Muzeum Karkonoskie, ratusz, niektóre urzędy. Pojechałem wczoraj rowerem również do Cieplic. Nasze uzdrowisko (przynajmniej same – śliczności – centrum) jest „czyste”. Jak na spacer, ukoić wzrok – to tylko tam! Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć. Nie ukrywajmy, dopiero za dwadzieścia lat nabiorą blasku. Tak wglądała Jelenia Góra w dniu 8 sierpnia 2015.

Zobacz Galerię Nowy Rynek

Widok od wschodu
Widok od wschodu

Podziel się
Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on Tumblr0