14.08.2010. Po deszczach w lesie jest mokro. Jak bardzo, za chwilę zobaczycie w reportażu z Mistrzostw Polski w Maratonie MTB, jaki odbył się w Jeleniej Górze (start na Placu Ratuszowym a trasy poprowadzono w Rudawach Janowickich). Startowało prawie tysiąc osób. Zawody odbyły się pod znakiem błota. Jechałem za bikerami, miałem okazję obserwować ich zmagania z wodą. Przed obiektywem przesuwała się armia cieni – dosłownie. Każdy zawodnik utytłany był w błocie od stóp po uszy. Twarze czarne, błyskały tylko białka oczu…


Trasa była trudna, jak na zawody rangi mistrzostw Polski przystało. Jednocześnie niezwykle ciekawa i urozmaicona – po prostu raj dla dobrych techników. Oprócz spodziewanych przez wszystkich szutrowych dróg (jest wiele takich dróg w Rudawach), zawodnicy natykali się na interesujące, typowo górskie ścieżki. Na przemian występowały, tak strome zjazdy po kamieniach, jak i ciężkie podjazdy w grząskim terenie. Przejazdy przez strumienie z piaszczystym dnem, jak również wręcz bagniste odcinki, gdzie koła rowerów grzęzły po same osie. Trudy wyścigu podzieliły bikerów. W wielkim petetonie jechali tylko na początku trasy – na asfaltowych odcinkach pomiędzy Jelenią Górą a Łomnicą. Dalej porwało się to wszystko.
Choć można było zaobserwować grupki maratończyków jadących razem. Zawody odbywały się przy ładnej pogodzie (deszcz przestał padać przed dziesiątą). Słońce (jak tylko wyszło zza chmur) malowało cudnie krajobraz… Piękne widoki, i… ludzie na swych aluminiowych cudach techniki…

Podziel się
Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on Tumblr0